Był to najprawdopodobniej pierwszy przypadek, w którym użyto publicznie tego określenia w odniesieniu do grupy słuchaczy Radia Maryja.
Określenie z czasem pojawiało się coraz częściej w mediach i przestrzeni publicznej. 23 października 2004 w dzienniku „Rzeczpospolita” ukazał się artykuł Mai Narbutt pt. Labirynty księdza prałata, w którym nawiązano do zwrotu: „Ekstatycznie wpatrzone w prałata Jankowskiego starsze kobiety oklaskami przyjmują niemal każde jego słowo. W Gdańsku mówi się, że ksiądz prałat ma swój «legion moherowych beretów»”.
Określenie zostało podchwycone w publicystyce i w dyskusjach na forach internetowych, a z czasem zaczęło być stosowane w odniesieniu do szerszych grup społecznych niż tylko słuchacze Radia Maryja. Wyborców reprezentujących poglądy konserwatywno-narodowe nazywano „moherowym elektoratem”.
W dyskursie politycznym termin „moherowa koalicja” został użyty przez posła Donalda Tuska podczas debaty sejmowej nad exposé prezesa Rady Ministrów Kazimierza Marcinkiewicza 10 listopada 2005 (Polska naprawdę nie jest skazana na, tak jak ją Polska od wczoraj nazywa, moherową koalicję).