W celu zabezpieczenia głosowania, w całym kraju rozlokowanych zostało 150 tys. sił bezpieczeństwa i wojska, które strzegły porządku w 77 tys. punktach wyborczych. Ustępujący z urzędu prezydent Uribe zaapelował do rodaków o udział w wyborach pomimo potencjalnego zagrożenia ze strony FARC i karteli narkotykowych, wyrażając przy tym nadzieję, że głosowanie przebiegnie w sposób pokojowy w całym kraju.
W czasie głosowania obywatele wybierali również 5 deputowanych do Parlamentu Andyjskiego, konsultacyjnego organu Wspólnoty Andyjskiej. Wybory były ważnym wskaźnikiem poparcia społecznego przed wyborami prezydenckimi w maju 2010, w których każda z głównych sił politycznych ma zamiar wystawić własnego kandydata.
Przebieg i wyniki wyborów Wybory do parlamentu przebiegły w spokojnej atmosferze. Minister obrony nazwał je "najspokojniejszymi wyborami w ciągu 30 lat". W kraju doszło do 9 nieudanych prób podłożenia ładunków wybuchowych oraz walk z rebeliantami w południowej części departamentu Cauca, w wyniku których zginął jeden oficer, a pięciu żołnierzy zostało rannych - co jak na kolumbijskie warunki oznaczało sukces organizacyjny administracji prezydenta Uribe.