W przeszłości miał znajdować schronienie zarówno w Dołhobyczowie, jak i u siostry w Poznańskiem.

Prowadził wędrowny tryb życia, uczestniczył w wojnach, wolne chwile spędzał u siostry w Wielkopolsce, bądź u krewnych w okolicach Bełza. Po śmierci został pochowany w kościele karmelitów bosych w Poznaniu. Przypuszcza się, że zmarł przed 24 października 1673 roku, ponieważ tego dnia wniesiono do grodu poznańskiego testament Skrzetuskiego (sporządzony przezeń w 1671 roku).

Kariera wojskowa Po wybuchu powstania Chmielnickiego służył w chorągwi pancernej pod komendą rotmistrza Marka Gdeszyńskiego, którego był prawą ręką. W 1649 roku brał udział w obronie Zbaraża. Już po kilkunastu dniach obrońcom zaczęło brakować jedzenia i wody pitnej (Kozacy wrzucali do wody zwłoki poległych). Obrońcy nie mieli złudzeń co do możliwości długiej obrony i dlatego postanowili poinformować króla o swoim położeniu i prosić o pomoc. Wysłano kilka osób, które miały dostarczyć królowi listy pisane po francusku i zaszyte w ubraniach. Zostały one schwytane, jedna z nich została ścięta, drugiej wyłupiono oczy i poobcinano ręce. Pomimo tego Skrzetuski zgłosił się na ochotnika i w przebraniu chłopa wydostał się z oblężonego ZbarażaNiezależnie od Skrzetuskiego pomyślnie przedarł się ze Zbaraża Krzysztof Stapkowski..