Scenę uzupełnia samotna postać uciekającego ucznia. Ostatni z towarzyszących Jezusowi Apostołów pochwycony za płaszcz krzyczy z przerażenia. Jedna z jego uniesionych rąk ma dramatycznie rozpostarte palce, druga ręka znika za ramą obrazu, co podkreśla dynamikę sceny. W postaci uciekającego ucznia, którego połeć czerwonego płaszcza powiewa nad głowami Chrystusa i Judasza, Caravaggio prawdopodobnie przedstawił św. Jana, postać może też jednak przedstawiać św. MarkaW Ewangelii św. Marka 14, 51–52 czytamy: A pewien młodzieniec, mając narzucone prześcieradło na gołe ciało, szedł za nim. I pochwycili go. Ale on pozostawił prześcieradło i uciekł nagi. (Tłumaczenie według Biblii warszawskiej). Większość egzegetów przyjmuje, że uciekającym młodzieńcem był sam autor Ewangelii. Opis św. Marka nie jest aczkolwiek zgodny z przedstawieniem na obrazie Caravaggia, na którym młodzieniec jest ubrany w płaszcz, nie prześcieradło, i nie jest nagi..

Interpretacje i nawiązania Motyw pojmania Jezusa, a szczególnie pocałunku Judasza, pojawiał się w ikonografii chrześcijańskiej od średniowiecza. Malowali go Giotto i Cimabue, znane są obrazy Hieronima Boscha i Hansa Holbeina (młodszego) oraz grafiki Albrechta Dürera. Również następcy Caravaggia sięgali po ten temat m.in.