Od pierwszej wystawy grupa „Artes” pozostawała pod wpływem surrealizmu, z którym wielu członków zrzeszenia zetknęło się bezpośrednio w Paryżu. Część z nich nawiązała nawet kontakt z ważnymi artystami francuskiego surrealizmu. Marek Włodarski nawiązał osobiste kontakty z przywódcą ruchu A. Bretonem i A. Massonem. Pomimo tego program teoretyczny Bretona nigdy nie został przyjęty przez członków grupy.

Pod koniec 1931 r. w poglądach niektórych członków zrzeszenia nastąpiła zmiana, widoczna w wypowiedziach Janischa i Włodarskiego zamieszczonych w „Ulotce Artes”.

Jerzy Janisch pisał:„Wyszliśmy po odbytych ćwiczeniach ze sal gimnastycznych kubizmu i konstruktywizmu, następnie odbyliśmy obowiązkowe młodzieńcze „Wanderjahre” w kraj nadrealizmu. Obecnie, po powrocie z podróży (z ćwiczeń gimnastycznych pozostały nam potężne mięśnie) – idziemy lekkim krokiem naprzeciw ciągowi dalszemu ciągowi naszej sztuki”.Włodarski pisał:„likwiduje się ostatni okres malarski, okres poezjo-malarstwa, okres sztucznego romantyzmu i fałszywego bohaterstwa”.Obydwaj artyści nie potrafili jednoznacznie podać, jaki ma być dalszy ciąg sztuki:„Otwieramy drzwi i okna na wszelką treść a nawet anegdotę. (...) Dążę w kierunku treści codziennej: płaszcz, butelka, kapelusz, okręt, koń: podziwiam mistycyzm faktów zwyczajnych, np.