We wrześniu 1831 r. na podstawie fałszywego oskarżenia uwięziono 73 mieszkańców Dương Sơn, a jego skazano na śmierć. Król zmienił ten wyrok na służbę wojskową i wpisał go na listę królewskich żołnierzy. Został przeniesiony z powrotem do Huế, gdzie dalej zajmował się tłumaczeniem książek i dokumentów. W czasie pobytu w stolicy wielokrotnie spotykał się z królem, próbując również i jego nauczać katechizmu. W efekcie pilnowano go ściślej niż wcześniej. W styczniu 1833 r. spotkał się z franciszkaninem Odorido Phương aresztowanym w Cái Nhum. Każdej nocy potajemnie odprawiali msze.

Po wybuchu w południowej części Wietnamu powstania, król kazał misjonarzom napisać list do katolików. Spełnili jego życzenie, pisząc, że chrześcijanie nie mogą zabijać siebie nawzajem. Ponieważ jednak w szeregach rebeliantów liczba katolików była bardzo mała, tak więc i efekt tego pisma był minimalny. Rozwścieczyło to króla tak, że rozkazał stracić obu księży. Wtedy interweniowała jego matka Thuận Thiên, przestrzegająć przed możliwością francuskiej interwencji. W związku z tym wyrok zmieniono na wygnanie do Lao Bảo na pograniczu Laosu. Misjonarze przybyli tam 12 grudnia 1833 r. Po miesiącu zostali przeniesieni do cięższego więzienia, co miało na celu skłonienić ich do wyrzeczenia się wiary.