U początku lipca „Columbus” pożeglował do Rio de Janeiro.

Spędziwszy dwa miesiące w Rio, statek pożeglował do Buenos Aires; tamże Parker poznał osobiście Juana Manuela de Rosas, którego później opisywał jako „okrutnego, bezwzględnego dyktatora”.

W lutym 1844 „Columbus” powrócił do Rio, by w marcu udać się w rejs do portu macierzystego w Nowym Jorku, gdzie Parker dostał trzymiesięczną przepustkę. Po upływie tego czasu, we wrześniu 1844 został zaokrętowany na fregatę USS „Potomac”, zakotwiczoną w Filadelfii.

"Potomac” pożeglował do Norfolk w listopadzie tego samego roku, a następnie do Port-au-Prince na Haiti, by w grudniu ruszyć do Port Royal, i Hawany. Parker wspominał bardzo silne wiatry, które nieomal zepchnęły okręt na mieliznę przy opływaniu zamku Morro.

Po spędzeniu zimy na Kubie „Potomac” pożeglował z powrotem do USA, gdzie zakotwiczył w porcie Pensacola. Stany Zjednoczone szykowały się już w tym czasie do wojny z Meksykiem – po obu stronach granicy trwała mobilizacja. Parker wspomina przygotowywanie się 7. regimentu piechoty na Florydzie do nadchodzącej inwazji Meksyku.