Brał udział w spotkaniach grupy młodych pisarzy i intelektualistów w warszawskich kawiarniach Zodiak i Ziemiańskiej. Rozgłos w kołach literackich nadało mu opublikowanie w 1937 powieści Ferdydurke.

mały|upright|left|Tablica pamiątkowa w Porcie Gdynia (1999) mały|upright|left|Zdjęcie paszportowe (1939) Tuż przed wybuchem II wojny światowej Gombrowicz uczestniczył jako dziennikarz w dziewiczym rejsie polskiego statku pasażerskiego MS Chrobry do Ameryki Południowej. Wiadomości dochodzące z kraju sprawiły, że postanowił przeczekać wojnę w Buenos Aires (w Argentynie). Pozostał tam do 1963 r., okresowo żyjąc, szczególnie w okresie wojny, na granicy ubóstwa. Halina Nowińska wspominała:Kiedyś wieczorem zjawia się u mnie pan Witold. Jest blady, zielonkawy, ma zapadnięte policzki, kaszle, ciężko osuwa się na krzesło i prosi: «Niech mi pani da coś do zjedzenia, już drugi dzień nie jem». Usmażyłam mu naprędce kawałek mięsa, z przejęcia nie osoliłam, ale dopiero przy ostatnich kęsach zauważył to. Pod koniec lat 40. Gombrowicz próbował zdobyć pozycję w argentyńskich kręgach literackich. Publikował artykuły, wygłaszał odczyty w kawiarni „Fray Mocho”. W 1947 opublikował, dokonany wraz z przyjaciółmi, przekład Ferdydurke na język hiszpański.