20 listopada rząd zaprzeczył, jakoby miał bombardować cywili.
28 listopada cywile za pośrednictwem misji ONZ poinformowali, że wojska etiopskie nadal dopuszczają się nadużyć, jednak działania w zakresie niesienia pomocy uległy poprawie. John Holmes, szef misji humanitarnej ONZ w Ogadenie, poinformował, że sytuacja humanitarna w prowincji jest poważna, ale nie katastrofalna. Z kolei premier Etiopii Meles Zenawi ogłosił, że w trakcie walk prawa człowieka nie są łamane i nie ma mowy o kryzysie humanitarnym.
2008 26 lutego 2008 rebelianci zakomunikowali, że w ciągu dwóch tygodni zaciętych walk w północnym Ogadenie zabili 43 żołnierzy. Tymczasem wojsko odpowiedziało, że nawet nie brało udziału w walkach w tamtym regionie.
21 maja premier Meles Zenawi ogłosił, że po rocznej ofensywie rebelianci zostali w dużej mierze zneutralizowani. Szef rządu podkreślił też, że partyzanci nie są już w stanie podjąć działań zbrojnych. ONFL błyskawicznie zaprzeczyło i podało, że nie zostało pokonane przez wojsko, mimo „kampanii terroru”. Human Rights Watch poinformowało, że przypadki palenia wsi nadal miały miejsce, ale w 2008 były znacznie rzadszym zjawiskiem.
28 maja w wyniku eksplozji granatów w miastach Degehabur i Dżidżiga – stolicy Ogadenu – zginęło 17 cywilów.