Ich zadaniem było przełamanie obrony włoskiej i umożliwienie wejścia do walki postępującym za nimi oddziałom piechoty brytyjskiej. Równocześnie z przygotowaniami do ataku prowadzona była akcja maskująca, mająca na celu zmylenie włoskiego wywiadu. Jak się później okazało, była ona bardzo skuteczna. Włosi przekonani byli o słabości Brytyjczyków, którzy mieli odpłynąć, by walczyć w Grecji.

Na początku grudnia, tuż przed rozpoczęciem operacji, gen. Wavell starł się z premierem Winstonem Churchillem, który poinstruował go, że w przypadku powodzenia natarcia Wavell powinien natychmiast „wykorzystać każdą pojawiającą się szansę na zwiększenie skali uderzenia”. Gdy premier usłyszał, że brytyjskie wojska w Afryce Północnej nie są przygotowane do prowadzenia działań zaczepnych na dużą skalę, miał odpowiedzieć Wavellowi, że lepiej wobec tego w ogóle nie ruszać się z miejsca, niż zadowalać się namiastką uderzenia.