Po miesiącach protestów kibiców przeciwko zaangażowaniu Red Bulla, które przerodziło się w przemoc, spółka oficjalnie zrezygnowała z planów.
Red Bull próbował również w usytuowanym w Hamburgu FC St. Pauli, pomimo tego, że krótko wcześniej kibice klubu protestowali przeciw przejęciu przez Red Bulla SV Austria Salzburg. Gdy po stronie hamburskiej stało się jasne, że firma ma plany wykraczające daleko poza konwencjonalny sponsoring, natychmiast zerwała kontakt. Firma nawiązała następnie kontakt z TSV 1860 Monachium, klub jednak nie był zainteresowany inwestycją.
W 2007 roku planowano inwestycję z Fortuną Düsseldorf – klubem z długą historią. Firma chciała nabyć 50% udziałów, a plotki głosiły, że chciano zmienić nazwę na Red Bull Düsseldorf lub podobną, czego nie przyjęto korzystnie. Plany również napotkały na trudności natury prawnej: statut DFB nie zezwalał na zmianę nazwy klubu w celach reklamowych. Red Bull później zatem ponownie zwrócił się w stronę Niemiec Wschodnich.