Bitwa pod Kircholmem odbyła się w 1605 roku, a jej przyczyną był spór o Inflanty oraz zmagania o dominium Maris Baltici. Dodatkowym czynnikiem była walka o tron szwedzki między Karolem Sudermańskim a Zygmuntem III Wazą. Armia Rzeczypospolitej, licząca 3750 żołnierzy (w tym 1750 husarzy) pod dowództwem Jana Karola Chodkiewicza, pobiła trzykrotnie liczniejszą armię szwedzką, liczącą 12 300 żołnierzy, dowodzoną przez króla szwedzkiego Karola IX. Polskie wojska zwyciężyły głównie dzięki użyciu przez Chodkiewicza husarii jako siły przełamującej; oprócz Szwedów po stronie przeciwnej walczyli zaciężni żołnierze holenderscy, szkoccy i niemieccy.

4 lipca 1610 Bitwa pod Kłuszynem, gdzie dysproporcja sił była jeszcze większa, bo 5:1 (35 000 Rosjan i zaciężnych cudzoziemców przeciwko ok. 6800 wojsk polskich, dowodzonych przez Stanisława Żółkiewskiego). Właśnie w tej bitwie najbardziej uwidoczniła się wartość bojowa husarii. Husarzy pod Kłuszynem było 5556. Niektóre roty musiały szarżować po 8-10 razy, by pobić pięciokrotnie liczniejszego wroga. Bitwa zakończyła się zwycięstwem wojsk polskich, bilans strat po stronie polskiej wyniósł 300 jednostek, po stronie przeciwnej było to ponad 8000. Polacy pokazali swoją uniwersalność, doskonale radzili sobie z lekką jazdą typu wschodniego, jak i ciężką zachodnioeuropejską rajtarią; bez większych problemów poradzili też sobie z piechotą zachodniego typu.

7 września 1621