Po drugie, skoro część jest mniej doskonała od całości, to świat musi być jeden. Jak wskazuje „pierwowzór, obejmujący wszystkie zwierzęta pomyślane, nie może być w żaden sposób drugim z pary wraz z jakimś innym. Bo znowu musiałaby istnieć jeszcze jedna „żywa istota”, która by obejmowała tamte obie, i one byłyby jej cząstkami, i słuszniej należałoby wtedy mówić, że odwzorowanie jest upodobnione do tej istoty obejmującej, a nie do owych dwóch objętych” (31a). Wynika z tego, że demiurg nie stworzył wielu światów nieskończonych, a jeden, wyjątkowy (31b).

Stwórca również zdecydował się stworzyć postrzegalną część wszechświata z czterech żywiołów, aby uczynić go harmonijnym. Ogień i ziemia czynią ciała widzialnymi i nieprzenikalnymi, trzecim zaś wymaganym pierwiastkiem była proporcja: „A dwa pierwiastki odosobnione nie mogą się pięknie trzymać razem bez czegoś trzeciego. Musi być między nimi jakiś łącznik wiążący” (31c). Co więcej, skoro świat nie jest przestrzenią dwuwymiarową (powierzchnią), musi być czwarty czynnik wprowadzający harmonię. Demiurg wprowadził zatem wodę i powietrze. „Dlatego to z tych i to takich czterech pierwiastków utworzone zostało ciało wszechświata – zgodne wewnętrznie dzięki podobieństwu stosunków” (31c).