Efektem konkursu były narodziny samolotu Boeing B-17 Flying Fortress.
We wrześniu 1938 roku dowódcą USAAC zostaje generał Henry H. Arnold. W obliczu narastającego międzynarodowego napięcia i zdając sobie doskonale sprawę z mizerii własnego lotnictwa w porównaniu z Luftwaffe, Arnold przystąpił do forsowania rozbudowy sił powietrznych. Jednym z jego priorytetów był bombowiec B-17, jednak zakłady Boeinga w Seattle nie były w stanie w 1938 roku uruchomić jego wielkoseryjnej produkcji. Arnold zwrócił się więc z prośbą o pomoc w uruchomieniu licencyjnej produkcji B-17 do Reubena H. Fleeta, właściciela wytwórni Consolidated Aircraft Corporation. W grudniu 1938 roku Fleet przybył do Seattle; na miejscu okazało się, że nie dosyć, iż Boeing nadal nie jest zupełnie przygotowany do rozpoczęcia produkcji seryjnej, to również nie ma gotowej dokumentacji licencyjnej, umożliwiającej uruchomienie montażu B-17 w zakładach Consolidated. W zaistniałej sytuacji, widząc determinację Arnolda w rozpoczęciu wielkoseryjnej budowy czterosilnikowych ciężkich bombowców i mając własne ambicje, Fleet zaproponował inne rozwiązanie.