Obowiązki dowódcy dywizjonu przejął mjr Świderski. Dowództwo dywizjonu z rzutem kwatermistrzowskim i kolumną amunicyjną dotarło 15 września do Radzynia Podlaskiego, tu dołączyła 2 bateria haubic. 16 września dywizjon osiągnął Parczew, tu nastąpił wypoczynek i uzupełnienie kolumny amunicyjnej i dołączyła zagubiony wcześniej tabor żywnościowy. Nocą 17/18 i 18/19 września 1 dac maszerował trasą przez Sosnowice, Wolę Wereszczyńską, Urszulin, Wierzbice i Rudki w okolicach Chełma. Następnej nocy zajął rejon Wojsławic. 20/21 września dywizjon dotarł przez Grabowiec do Wożuczyna, gdzie znalazł się pod ostrzałem niemieckiej baterii dalekonośnej. 22/23 września 1 dac maszerował na Rachań, przekroczył drogę Zamość-Tomaszów i o świcie 23 września zajął s.o. pod Tarnawatką. Dywizjon ostrzeliwał stanowiska i oddziały niemieckiej 8 DP, ponadto prowadził pojedynek artyleryjski z niemieckimi bateriami. W wyniku czego w godzinach popołudniowych po nakryciu stanowisk ogniowych salwą niemiecką pozostały sprawne jedynie dwa działony haubic 155 mm. W chwilę po tym na stanowiska ogniowe uderzyła z trzech stron niemiecka broń pancerna, strzelające działony zostały zniszczone strzelając do końca. 1 dac przestał istnieć, większość żołnierzy dostała się do niemieckiej niewoli.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — 1 Dywizjon Artylerii Ciężkiej (1939) · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.