Działalność rządzącego Zgromadzenia Demokratyczno-Konstytucyjnego została zawieszona.

Do wybuchu rewolucji doszło także 25 stycznia 2011 w Egipcie. Egipcjanie, zmagający się z podobnymi problemami jak Tunezyjczycy, wyszli na ulice największych miast, domagając się ustąpienia prezydenta Hosniego Mubaraka. Pod ich wpływem prezydent powołał nowy gabinet na czele z Ahmadem Szafikiem oraz mianował Omara Suleimana na nieobsadzony od 30 lat urząd wiceprezydenta. Nie wyciszyło to jednak nastrojów społecznych i po 18 dniach demonstracji Mubarak zmuszony był zrezygnować ze stanowiska. Władzę do czasu planowanych wyborów przejęło wojsko na czele z marszałkiem Mohamedem Husseinem Tantawim.

Już wcześniej, pod koniec grudnia 2010, na masową skalę wybuchły protesty w Algierii. W ich wyniku rząd zobowiązał się do końca lutego 2011 znieść obowiązujący od 1992 stan wyjątkowy. W styczniu 2011 rozpoczęły się protesty w Jordanii i Jemenie. W konsekwencji król Jordanii Abdullah II powołał nowy rząd na czele Marufem al-Bachitem. Natomiast prezydent Jemenu Ali Abd Allah Salih zobowiązał się do nieubiegania się o kolejną kadencję w wyborach prezydenckich w 2013.