W swoich społecznych i ekonomicznych analizach sprzeciwiał się zarówno koncepcjom indywidualistycznym (liberalizm i idea homo oeconomicus), jak i kolektywistycznym (socjalizm i idee przebudowy społeczeństwa poprzez prawo). Solidaryzm chrześcijański miał być drogą pomiędzy tymi dwoma skrajnościami. Caro rozumiał społeczeństwo na sposób Arystotelesa i Tomasza z Akwinu, jako zorganizowaną wspólnotę dążącą do dobra wspólnego i kierowaną prawem naturalnym.

Solidaryzm Caro opierał się na umiarkowanym interwencjonizmie państwowym, który łączył jednostki w dążeniu do wspólnego dobra, jednocześnie nie ograniczając nadmiernie ich wolności i kreatywności. Interwencjonizm ten miał polegać na porządkowaniu stosunków społecznych i ekonomicznych, kontrolę (w tym: nacjonalizację i monopol) nad produkcją dóbr mogących stanowić zagrożenie publiczne (alkohol, wyroby tytoniowe, broń). a także na działalności ograniczającej monopole prywatne. Struktura własności w gospodarce miała być zróżnicowana. Dominującą formą miała być własność prywatna, jednak obok niej miały występować własność państwowa i komunalna.

Solidaryzm oznaczał również obowiązki ze strony państwa dotyczące dbania o dobro jednostki. Oznaczało to m.in.