Mark Twain, przytaczając anegdotę, zaznacza, że sednem tej anegdoty jest uzasadniona drwina z tego długiego niemieckiego słowa, choć wspomina też, że nie jest ono prawdziwą konstrukcją, ale sztucznym tworem, który nie występuje w słownikach. Julian Tuwim, odnosząc się do Marka Twaina, prezentuje podobne podejście do tego typu słów, wspominając, że sami Niemcy kpią z tego typu konstrukcji.
W latach dwutysięcznych słowo zyskało szerszą popularność i było przytaczane jako za sprawą Waldemara Malickiego, który wspomina słowo i anegdotę w cyklu Filharmonia Dowcipu, który ukazał się na antenie TVP2. W rzeczywistości najdłuższym słowem niemieckim jest również podobnie skonstruowane w celach satyrycznych złożenie , zaś najdłuższym słowem, które jest zapisane w słowniku jest 68-znakowy liczebnik Siebenhundertsiebenundsiebzigtausendsiebenhundertsiebenundsiebzig (777 777) a zaraz po nim wyraz Grundstücksverkehrsgenehmigungszuständigkeitsübertragungsverordnung.
Pełna wersja anegdoty Wersja z 1928 roku
Wersja z 1950 roku