Alianci również udoskonalali metody konwojowania i przeciwdziałania atakom nieprzyjaciela. Taktyki były różne: uzbrajano statki w artylerię przeciwlotniczą, a niektóre w wystrzeliwane samoloty (CAM-ships), zwiększano liczebność eskorty przez przebudowę statków handlowych na krążowniki pomocnicze i pomocnicze lotniskowce (MAC-ships), organizowano też eskadry ciężkich okrętów wspierające działanie konwojów. Budowano nowe typy okrętów eskortowych – mniej skomplikowanych, a więc tańszych i szybszych w produkcji – korwet, slupów, fregat czy niszczycieli eskortowych. Do roli niszczycieli eskortowych dostosowywano też przestarzałe niszczyciele. W broń przeciwpodwodną wyposażano także inne klasy okrętów, jak trałowce. Wprowadzenie pierwszych lotniskowców eskortowych, a zwłaszcza masowa produkcja jednostek tej klasy w USA, umożliwiły ochronę lotniczą na całej trasie rejsu. Następował rozwój urządzeń do wykrywania jednostek nieprzyjaciela (radar, asdic – sonar) i broni do ich niszczenia (wyrzutnie rakietowych bomb głębinowych typu hedgehog, wyrzutnie rakiet itp.). Wszystko to przechyliło ostatecznie szalę zwycięstwa na stronę aliantów.