Po zakończeniu II wojny światowej obszar Podłęża był w zasięgu działań 80-osobowego oddziału Burza, podległego Armii Polskiej w Kraju pod dowództwem Mieczysława Wądolnego, pseudonim Mściciel. W 1946 po zamordowaniu rodziny Zabagło z Okleśni, właściciela Młyna oraz dwóch jego córek 14- i 17-letniej za współpracę z podziemiem antykomunistycznym, oddział pod dowództwem Mieczysława Spuły ps. „Feluś” dokonał prawdopodobnie akcji odwetowej i w Podłężu i zabił dwóch milicjantów. Oddział „Burza” działał do roku 1949 do całkowitego rozbicia go przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego.
Do lat siedemdziesiątych w obrębie Karczmy vis-à-vis przewozu promowego przyjmował się zwyczaj powitania wracających pielgrzymów z Kalwarii, kiszonym ogórkiem i muzykowaniem. Dlatego potocznie przyjęła się nazwa „Kalwaryjka”. Tradycja owa zanikała po wysiedleniu z terenów Wisły mieszkańców Podłęża z powodu zagrożenia powodziowego. Reaktywacja Kalwaryjki nastąpiła w roku 1996 w symbolicznej już formie witania pielgrzymów, w oprawie festynu – zabawy z nieodzownym ogórkiem kiszonym i muzyką.
Przypisy