Dawniej można tam było zakupić pierniki toruńskie, kaszubską ceramikę, czeskie szkło, wschodnie futra i dywany, angielskie sukno, cygańskie garnki, gdańską wódkę i bursztyn. Oprócz kupców zbierali się tam także liczni cyrkowcy, kuglarze, akrobaci i zespoły teatralne.

Jarmark jest ważnym elementem dla Gdańska oraz regionu. W przeszłości były lata, kiedy rezygnowano z organizacji Dominika (tak często nazywano Jarmark przed 1939r.) z powodu wojen czy epidemii, ale raz po raz wracano do tradycji. Najdłużej Jarmarku nie organizowano po II wojnie światowej, która spowodowała, że zniknął z miasta na 31 lat. W 1972 roku z inicjatywy Wojciecha Święcickiego, dziennikarza popularnej gdańskiej popołudniówki „Wieczoru Wybrzeża” wrócił do Gdańska pod nazwą Jarmarku Dominikańskiego. Dziś obowiązującą formalnie nazwę w postaci Jarmarku św. Dominika przywrócono dopiero w 1991 r.

W latach siedemdziesiątych Jarmark był przede wszystkim imprezą handlową, umożliwiającą zakup poszukiwanych towarów. Na specjalnych pokazach nazywanych „Żywym Żurnalem” można było zobaczyć najnowsze, polskie kolekcje odzieżowe.

Z powodu pandemii COVID-19, w 2020 imprezę odwiedziło ok. 250 tys. osób, do czego przyczyniła się zmniejszona o 1/3 (do ponad 600) liczba wystawców760. Jarmark św. Dominika za nami.