W 1924 został zmuszony do wyjazdu z Ufy do Charkowa; w tym samym roku ogłosił swoje wypowiedzenie posłuszeństwa patriarsze Tichonowi, które jednak szybko odwołał.
W 1927 otrzymał godność arcybiskupa; we wrześniu tego samego roku objął zarząd eparchii tulskiej, jednak jeszcze w 1927 został po raz kolejny uwięziony i oskarżony o "udział w grupie cerkiewno-monarchistycznej kierowanej przez biskupa Bazylego (Zielencowa)" oraz o to, iż w swoich kazaniach krytykował prześladowania religijne prowadzone przez władze ZSRR, jak również modlił się publicznie za dusze Aleksandra Kołczaka oraz cara Mikołaja II i jego żony. Przez rok przebywał w łagrze w dawnym Monasterze Sołowieckim, następnie na przymusowym osiedleniu w obwodzie wołogodzkim. 21 maja 1935 objął zarząd eparchii tomskiej, jednak już 9 czerwca tego samego roku został zdjęty z katedry. W roku następnym wyznaczony na biskupa taszkenckiego.