Saitō konsultował z nim ważniejsze posunięcia.

Bitwa o Saipan rozpoczęła się 15 czerwca 1944. Bez możliwości otrzymania posiłków czy zaopatrzenia sytuacja obrońców była od początku beznadziejna, ale Saitō zamierzał walczyć do ostatniego żołnierza, wiedział bowiem, że upadek Marianów sprawi, iż macierzyste wyspy Japonii znajdą się w zasięgu ciężkich bombowców amerykańskich. Japończycy wykorzystywali liczne jaskinie wulkanicznej wyspy, skutecznie opóźniając postępy nieprzyjaciela, kryjąc się w nich za dnia i atakując nocami. Amerykanie wkrótce nauczyli się neutralizować jaskinie – atakowały je zespoły żołnierzy uzbrojonych w miotacze ognia, wspomagane przez artylerię i karabiny maszynowe. 7 lipca Japończycy nie mieli się już dokąd cofać. Mimo sprzeciwu Nagumo, Saitō postanowił dokonać ostatecznego, samobójczego ataku. Pytany, jaki los czeka pozostałych na wyspie cywilów, powiedział: „Teraz nie ma już żadnej różnicy między żołnierzami a cywilami. Byłoby lepiej dla nich, gdyby przyłączyli się do ataku, walcząc nawet bambusowymi dzidami, niż gdyby mieli wpaść w ręce wroga”.