Głównym satyrem był Sylen – pomniejsze bóstwo kojarzone (podobnie jak Hermes i Priap) z płodnością.
Satyry, bóstwa naturalne, uchodziły za istoty nieprzyjazne człowiekowi, choć nie bezpośrednio mu wrogie; satyry, w przeciwieństwie do bogów większych, zantropomorfizowanych, nie zdradzały chęci do nawiązywania związków ze światem ludzkim, unikały go i nie życzyły sobie, by ludzie ingerowali w ich świat.
Jako uczestnicy orszaku dionizyjskiego satyrowie, tak jak Dionizos, uwielbiali muzykę, wino, taniec i rozkosz, które wprawiały ich w stan upojenia; grali na fletni, cymbałach i kastanietach; tańczyli z nimfami, które lubili wprawiać w przerażenie i które prześladowali, by w końcu je zniewolić. Uprawiali specyficzną formę tańca znana jako sikinnis. Ze względu na umiłowanie wina, często przedstawiani są z winoroślami i z pucharami w dłoniach.
Satyrowie jako bogowie mniejsi (dii minorum gentium) nie byli nieśmiertelni, uważano jednak, że dożywają późnego wieku. Na wazach greckich występują w formach odpowiadających trzech stadiom życia ludzkiego.