„tortura czasu, głodu, a szczególnie najstraszliwsza tortura ludzkiej niechęci, straszliwych podejrzeń, z dodatkiem obrzydliwego na tym dnie niedoli ludzkiej i osamotnienia antysemityzmu”Ola Watowa, Wszystko co najważniejsze..., Warszawa 2011, s. 62. W 1942 odnaleźli się z mężem w Kazachstanie i od tego czasu przebywali na zesłaniu – już razem, we trójkę – aż do 1946, kiedy pozwolono im na powrót do Polski.
Po powrocie do Warszawy Paulina Wat zajęła się tłumaczeniami z rosyjskiego. Przełożyła Wassę Żelaznową Maksima Gorkiego i Konstantina Paustowskiego.
W 1959, otrzymawszy stypendium Fundacji Forda, Watowie wyjechali z Polski. Początkowo mieszkali we Włoszech, potem trafili do Francji, gdzie zamieszkali – od 1961 w Paryżu – na stałe (z dwuletnią przerwą, kiedy przebywali w USA – 1963–1965 na zaproszenie Uniwersytetu Kalifornijskiego mieszkali w Berkeley, gdzie Wat objął posadę asystenta). Po śmierci męża (1967) Paulina Wat zajmowała się opracowaniem jego dorobku literackiego;