Piwowarów obarczono koniecznością dostarczania wody we własnych beczkach, a fiakrzy musieli oddawać konie do dyspozycji gaszących ogień. Wśród wielu osób te obowiązki budziły niechęć, więc nie brakowało przypadków unikania udziału w walce z pożaremNatomiast M. Estreicherówna podaje, że obowiązek gaszenia pożaru spoczywał tylko na austriackim garnizonie. Spośród mieszkańców w walce z ogniem mieli brać udział jedynie ochotnicy, głównie studenci, . Największym jednak mankamentem całego systemu było oparcie go na słabo przeszkolonych ludziach i starym, nielicznym sprzęcie; .