..

Ogień niezwykle szybko przeniósł się z ulicy Wiślnej na kolejne budynki. W ciągu około pół godziny ogarnął południową pierzeję Rynku Głównego, ulicę Bracką i Pałac Biskupi. Stojące naprzeciw niego drewniane wozownie jeszcze szybciej stanęły w płomieniach, a od nich zajął się kościół Franciszkanów oraz pałac Wielopolskich. Następnie pożar objął budynki przy Grodzkiej i Stolarskiej oraz wschodnią pierzeję Rynku. Dalej szerzył się na ulicę Szeroką i w końcu ogarnął kościół Świętej Trójcy wraz z klasztorem Dominikanów. Wiatr pchnął płomienie jeszcze dalej, ponad Plantami, gdzie strawiły zabudowę przy ulicy Polnej, niszcząc wszystko aż po koryto Starej Wisły. Pod wieczór pożar zaczął słabnąć i ostatecznie ogień w centrum zatrzymał się na wysokości południowej pierzei Małego Rynku i ulicy św. Józefa, obejmując kościół oraz klasztor Bernardynek. W dużym niebezpieczeństwie były nadal Sukiennice, gdzie zgromadzono liczne towary, w tym zapasy łatwopalnego spirytusu. Aby zapobiec przeniesieniu ognia, pospiesznie zrzucono dach z budynku; ;