Jedynie jednak dwie z czterech jednostek argentyńskich nadawały się do prowadzenia operacji bojowych – „Salta”, która właśnie kończyła planowy remont w stoczni, opuściła ją, lecz w trakcie kontrolnych testów stoczniowych okazało się, że okręt generuje tak duży hałas, że nie nadaje się do prowadzenia działań bojowych, w związku z czym musiała powrócić do stoczni w celu dokonania dalszych napraw. „Santiago del Estero” natomiast nie nadawał się do zanurzenia, w związku z czym w roku 1981 został wyłączony ze służby liniowej i skierowany do statycznej działalności szkoleniowej. Zdolne do prowadzenia działań operacyjnych były jedynie stary „Santa Fe” o ograniczonej już zdolności bojowej oraz „San Luis” – w pełni operacyjny, lecz z nową załogą z niewielkim jeszcze doświadczeniem w prowadzeniu operacji bojowych. Po odrzuceniu przez argentyńskie dowództwo kilku planów działań na morzu, przyjęto koncepcję wojny na wyniszczenie polegającej na nękaniu przeciwnika, w której argentyńska marynarka – wobec przewagi Royal Navy – atakować miała nie bezpośrednio, lecz w dogodnych dla siebie warunkach. W innych przypadkach argentyńskie okręty pozostawać miały poza ogłoszoną przez Brytyjczyków strefą zamkniętą i oczekiwać na pojawienie się celu w dogodnych okolicznościach do ataku.