Naukowcy schwytali na wolności 14 butlonosów i zapisali różne wydawane przez nie dźwięki. Za pomocą komputera z zapisów wyodrębniono „imiona”. Kiedy uczeni odtwarzali wybrane imię w obecności stada, odzywał się konkretny osobnik. „Imię” delfina ma formę świstu (gwizdu), trwającego 0,9 s.

Historia badań Wydawanie ultradźwięków przez walenie, a zwłaszcza delfiny, zostało stwierdzone po raz pierwszy w okresie II wojnie światowej w czasie badania dna morskiego przy pomocy echosondy. W przypadku butlonosa (Tursiops truncatus) były to trzaskające dźwięki (od 5 do ponad 100 w ciągu sekundy, komponenty o częstotliwości ok. 120 kHz) oraz pojedyncze dźwięki dochodzące do 200 kHz. U białuchy (Delphinapterus leucas) odkryto wówczas 8 różnych głosów. Początkowo przypisywano im funkcję wspomagania orientacji w otoczeniu. W latach 60. XX w. rozpoczęto systematyczne badania dźwięków wydawanych przez ssaki morskie. Badanie zdolności interpretacyjnych delfinów wykazało, że zwierzęta te uczą się sztucznych języków, tzn. zapamiętują znaczenie słów, rozumieją całe zdania oraz interpretują kolejność słów w zdaniu, a nawet starają się sensownie zinterpretować nonsensowną komendę. Takie reakcje wykraczają poza efekty wynikające z samej tresury.