Więźniowie mieli być nieustannie obserwowani przez strażników, którzy sami mieli pozostawać niewidoczni. Bentham planował ukrycie ich za weneckimi lustrami, umieszczonymi w punktach obserwacyjnych. Do tego Bentham wymyślił złożony system połączeń między pomieszczeniami wieży strażniczej. Dzięki niemu z wieży nie wydobywałoby się światło ani hałas, które mogłyby zdradzić obecność strażników.

Bentham uważał, że największą zaletą jego pomysłu jest to, że Panoptikon w zamierzeniu miał być znacznie tańszy w utrzymaniu niż zwykłe więzienia. Nie potrzebowałby bowiem licznego personelu. Teoretycznie, w idealnej sytuacji, wieża strażnicza mogłaby nawet być pusta, bo skoro strażników nie widać, nie muszą ciągle trwać na posterunku, a więźniowie i tak nie będą tego świadomi. Zdaniem Benthama, więźniowie Panoptikonu byliby strażnikami sami dla siebie, wyręczając tym samym jego pracowników.