Krajewskiego oraz wiaduktu drogowego przy Dworcu Gdańskim.
Na etapie planowania akcji powstańczej część oficerów Obwodu „Żoliborz” domagała się, aby z racji słabego uzbrojenia własnych oddziałów zmniejszyć liczbę celów natarcia i w pierwszej fazie walk ograniczyć się do blokowania najsilniejszych punktów niemieckiego oporu. Szczególnie aktywny był w tej dyskusji dowódca Rejonu I, kpt. Marian Kamiński ps. „Ster”, który postulował, aby w godzinie „W” jego oddziały uderzyły wszystkimi siłami na Cytadelę, a w dalszej kolejności skoncentrowały się na opanowaniu Dworca Gdańskiego. „Ster” argumentował, iż zdobycie stosunkowo słabo obsadzonej Cytadeli umożliwi nie tylko zwiększenie zapasów broni i amunicji, lecz również znacznie ułatwi zdobycie zespołu mostowego przy Cytadeli oraz uzyskanie dostępu do Wisły i połączenie ze Śródmieściem. Owe postulaty zostały jednak odrzucone przez dowództwo Okręgu Warszawskiego AK, które wierzyło, że gwałtowne i jednoczesne natarcie na wszystkie niemieckie obiekty w Warszawie pozwoli zaskoczyć i obezwładnić nieprzyjacielski garnizon. W myśl rozkazu operacyjnego komendy okręgu z 25 lipca 1944 Obwód „Żoliborz” miał uderzyć na osiemnaście „przedmiotów walki”, przy czym zadaniem Rejonu I miało być opanowanie Cytadeli, Dworca Gdańskiego, mostów, Instytutu Chemicznego oraz szkoły przy ul. Krajewskiego.