Może to być epicka opowieść (Thick as a Brick grupy Jethro Tull, czy Nude grupy Camel), rozważania dotyczące pewnych aspektów życia (The Dark Side of the Moon grupy Pink Floyd), religijno-filozoficzne wizje (Tales from Topographic Oceans grupy Yes), czy poważne refleksje na temat życia i śmierci („Innuendo” grupy Queen).
Początki rocka progresywnego sięgają pierwszej połowy lat sześćdziesiątych, kiedy rozczarowani kulturą popularną muzycy po obu stronach Atlantyku wprowadzali do swych występów elementy teatru muzycznego, happeningu, często prowokując w ten sposób publiczność i przekształcając koncerty w wydarzenia o cechach obyczajowego skandalu.
Punktem przełomowym był album Freak Out! (1966), debiut fonograficzny Franka Zappy i zespołu The Mothers of Invention, zawierający cykl utworów podporządkowanych pod względem tekstowym nadrzędnej idei, a w warstwie stylistycznej odwołujący się do różnych stylów i gatunków muzycznych, w tym również do najnowszych technik kompozytorskich, nadających niektórym utworom hermetyczny charakter. Freak Out!