Od wiosny 1935 roku stanowił ją II pluton baterii kadrowej artylerii nadbrzeżnej. Od czerwca 1935 roku pododdział obsługujący działa „duńskie” otrzymał miano 11 baterii artylerii nadbrzeżnej o etacie 1 oficer i 37 podoficerów i marynarzy wszedł w skład dywizjonu artylerii nadbrzeżnej. W 1936 roku zmieniono jej nazwę na XXXII bateria artylerii nadbrzeżnej.

Bateria składała się z dwóch armat ustawionych na odkrytych betonowych działobitniach oraz dwóch schronów na amunicję, o grubości ścian 1 m (osobno na pociski i ładunki miotające). Działobitnię wykonano w formie betonowego okręgu o średnicy 11 m; na środku zamontowano obrotnicę umożliwiającą zmianę kierunku strzału w szerszym zakresie przez obrót armaty i ostrzał okrężny ogniem pośrednim. Działobitnie osłonięte były wałem ziemnym o wysokości 1,2 – 1,4 m. Prace budowlane wykonano w 1931 roku, a armaty ustawiono w kolejnym roku. Nieoficjalną nazwę bateria zawdzięczała armatom dalekonośnym kal. 105 mm firmy Schneider wz. 1930, opracowanym na zlecenie armii Danii, których dwa egzemplarze zakupiła Polska do testów. Armaty miały dwuogonowe łoże i koła szprychowe ze stalowymi obręczami, maksymalna donośność w zależności od źródeł określana jest od 17 700 m do 20 100 m (były to działa polowe o największej donośności w polskiej armii).