W odpowiedzi na apel papieża Urbana II już w marcu na krucjatę ruszyła ogromna rzesza cywilów (ok. 20 000 ludzi), prowadzonych przez charyzmatycznego, lecz bliżej nieznanego mnicha zwanego w źródłach Piotrem Pustelnikiem lub Piotrem z Amiens. Wyprawa wyruszyła już pod koniec 1095 r., ale była źle zorganizowana i niemal bezwartościowa pod względem militarnym. W jej skład wchodzili głównie chłopi i biedota, ale też pospolici przestępcy, którzy odłączyli się od głównego pochodu i dokonali kilku dużych pogromów Żydów na terenie Niemiec. Jedna z takich grup została pokonana przez wojska węgierskie w bitwie pod Wieselbergiem.
Większość uczestników wyprawy dotarła przez Bałkany do Konstantynopola, ale cesarz Bizancjum, Aleksy I Komnen, nie wpuścił ich do miasta. Krzyżowcy ludowi zostali szybko przetransportowani do Anatolii, gdzie wyprawa poniosła sromotną klęskę z rąk sułtana Ar Rumu, Kilidż Arslana. Wielu krzyżowców zginęło w czasie oblężenia zamku Kserigordon, a pozostali zostali pobici w bitwie pod Civetot, nieopodal Nikai.