Mniej więcej dziesięć lat później zaczął nazywać swój obraz Symfonia w bieli nr 1, choć francuska krytyka nazwala go tym terminem (fr. Symphonie du blanc) już podczas wystawienia go w Paryżu. Whistler, przez analogię do muzyki, wyznawał w późniejszych latach filozofię, iż najważniejsza była kompozycja dzieła, a nie jego temat. Wybierając taki tytuł zainspirował się najprawdopodobniej poematem Symphonie en Blanc Majeur Théophile’a Gautiera (1852).

Whistler nie całkiem był zadowolony z realizmu, jaki wyrażał jego obraz w swej pierwotnej formie, co zarzucano mu, jako wpływ Courbeta. Później, w latach 1867–1872 przemalował on obraz nadając mu bardziej duchowy wyraz. Nawet jeśli Symfonia została rozpoczęta zanim Whistler po raz pierwszy spotkał Rossettiego, wpływ Prerafaelitów jest w niej nadal widoczny. Obraz był wczesnym eksperymentem w bieli na tle bieli – z kobietą stojącą w białej sukni na białym tle. Takie zestawienie kolorów to motyw, do którego artysta powrócił później, malując dwa obrazy, które zatytułował Symfonia nr 2 (1864) i Symfonia nr 3 (1865–67). Tafla obrazu jest długa i wysmukla, a poza modelki i jej ubiór dodatkowo podkreślają pionowy charakter malowidła. Kobieta jest wyrazista, niemal konfrontacyjna, bardzo zindywidualizowana, jeśli chodzi o jej wzrok wpatrzony w oczy widza, jak i jej rysy.