Każda miała być dostarczona w kopercie, którą adresat miał podpisać jako potwierdzenie odbioru. Wszystkie, prócz jednej, zostały dostarczone bez przygód. Wyjątkiem była ta, która miała trafić do gen. Hilla. Ktoś w dowództwie zawinął w nią trzy cygara, bowiem wiadomo było, że Hill lubi dobry tytoń. Przesyłka nigdy nie dotarła na miejsce, kapral Mitchell znalazł ją w miejscu odległym od ostatniego obozowiska generała sił konfederackich.
O świcie 10 września Jackson poderwał trzy swoje dywizje i poprowadził je przez przełęcze w paśmie South Mountain, przekroczył rzekę Potomac pod Williamsport, a następnie – spychając przed sobą garnizon Martinsburga – podszedł od zachodu pod Harpers Ferry. W tym samym czasie jego dwie pozostałe dywizje, tak jak spodziewał się generał Lee, maszerowały innymi szlakami, by całkowicie otoczyć miasteczko. Mimo 24-godzinnego opóźnienia operacja przeciwko Harpers Ferry przebiegała bez zakłóceń. Tymczasem Lee wysłał dwie dywizje Longstreeta do pilnowania granicy Pensylwanii w Hagerstown. Samotna dywizja Hilla została w Boonsboro jako ariergarda.