Inicjatorem wysłania krzyżowcom wsparcia był cesarz Aleksy I Komnen

Nowa dostawa była zbyt ważna, by mogła paść łupem Turków, dlatego z obozu pod Antiochią wyruszyli Boemund z Tarentu i Rajmund. Wybrali się tam obaj, gdyż z powodu wzajemnej nieufności, żaden nie chciał puścić drugiego w pojedynkę. Zabrali ze sobą 60 rycerzy i 500 piechoty. W dniu 6 marca, kiedy wraz z materiałami budowlanymi wracali do obozu, wpadli w zasadzkę, którą zastawił na nich oddział turecki wysłany z Antiochii. Kompletnie zaskoczeni krzyżowcy rzucili się do ucieczki, pozostawiając cały transport na pastwę nieprzyjaciela.

Bitwa z Jaghi Sijanem Kilku uciekinierów, którzy pierwsi przybyli do obozu krzyżowców puściło plotkę, że Rajmund i Boemund polegli. Na wieść o tej klęsce, Gotfryd z Bouillon zaczął przygotowywać swoje wojska do opuszczenia obozu i pospieszenia na ratunek rozgromionemu oddziałowi. Aby umożliwić swojej drużynie bezpieczne wycofanie się do Antiochii, Turcy dowodzeni przez Jaghi Sijana dokonali wypadu z miasta i uderzyli na siły Gotfryda. Wojska z obozu skutecznie stawiały czoła Turkom aż do przybycia rycerzy ocalałych z zasadzki na drodze z Saint-Siméon, którzy zaatakowali żołnierzy Jaghi Sijana zmuszając ich do odwrotu do miasta.