Dach kina był rozsuwany, ale w całej jego historii otwarto go tylko dwa razy.

Mimo wielu przywilejów, mieszkańcy kompleksu byli zobowiązani do przestrzegania wewnętrznego regulaminu: o wizycie gości trzeba było wcześniej informować komendantów, goście wpuszczani byli do mieszkań tylko po uprzednim telefonie z wachty. Wszelkie uroczystości kończyły się ściśle przed godziną 23:00, podwórka patrolowali strażnicy z psami. Windy były również pilnowane przez strażników; pasażerowie jechali na górę z eskortą, a na dół musieli zejść pieszo lub zapukać do metalowych drzwi windy, aby stróż na dole usłyszał i podniósł windę na ich piętro. Aby osoby postronne mogły przenocować w Domu na nabierieżnoj, trzeba było zameldować ich na pobyt czasowy – w przeciwnym razie gości odprowadzano na dworzec lub do hotelu.

Lata wielkiego terroru (1937–1938) thumb|Tablice projektu „Ostatni adres”, upamiętniające ofiary wielkiego terroru, zainstalowane na Domu na nabierieżnoj w 2016 roku Pracownicy organów bezpieczeństwa wewnętrznego mieszkali w zakonspirowanych mieszkaniach i pracowali w domu pod przykrywką jako komendanci, dozorcy i windziarze. Istnieją opowieści o tym, jak niektórzy z nich spotykali się ze swoimi informatorami lub ukrywali poszczególnych mieszkańców.