W 1919, w zamian za przekazanie placówce negatywów swoich prac, Hude otrzymał roczną państwową pensję w wysokości 800 koron, co umożliwiło mu skupienie się na swojej pracy bez konieczności zabiegania o środki na prowadzenie dalszej działalności. Wcześniej, w 1912, artysta przeprowadził się do niewielkiego domu przy ul. Klostervang 21, wzniesionego częściowo według własnego projektu. Przy skromnych dochodach fotografa budowa domu była możliwa dzięki darowi oszczędności, który Hude wyniósł z domu rodzinnego. Jego nowy dom stał się małym muzeum, gdzie Hude gromadził wszelakie przedmioty, często dosyć przypadkowe, które sam uznał za godne kolekcjonowania. Pośród nich była kolekcja skarbonek (obecnie w Muzeum Roskilde), które kupował w różnych krajach, oraz wiele innych osobliwości antykwarycznych. Jedyną dziedziną kolekcjonerstwa, którą fotograf gardził, była filatelistyka. Znany ze swego dosadnego języka, Hude tak kiedyś wypowiedział się o swym stosunku do filatelistyki: