Marcello maluje, Rodolfo spogląda przez okno. Aby utrzymać ciepło, palą rękopis dramatu Rodolfo. Colline, filozof, wchodzi cały trzęsący się i niezadowolony z niemożliwości oddania pod zastaw kilku książek. Schaunard, muzyk, przybywa z żywnością, drewnem, winem, cygarami i pieniędzmi. Źródło tego bogactwa tłumaczy pracą z ekscentrycznym angielskim dżentelmenem. Przyjaciele prawie nie słuchają jego opowieści, gdyż łapczywie rzucają się na jedzenie. Schaunard przerywa im oświadczając, że wszyscy pójdą świętować jego fortunę do Café Momus. Gdy piją, przybywa po czynsz właściciel domu – Benoît. Częstują go winem. Pijany opowiada o swoich miłosnych przygodach. Gdy przyznaje, że jest żonaty – w komicznym moralnym oburzeniu – artyści wyrzucają go z pokoju bez zapłaty. Pieniądze te dzielą między sobą na hulanki w Dzielnicy Łacińskiej.
Pozostali wychodzą, Rodolfo zostaje na moment sam, aby dokończyć artykuł, który pisze, obiecując jednocześnie, że wkrótce do nich dołączy. Słychać pukanie do drzwi, wchodzi Mimì – hafciarka – mieszkająca w innym pokoju tego samego budynku. Jej świeca gaśnie, nie mając zapałek prosi Rodolfa o pomoc. Dziękuje mu, lecz po kilku sekundach wraca mówiąc, że zgubiła klucze. Obie świece gasną, para potyka się w ciemności.