Legendy o nukekubi Lafcadio Hearn w zbiorze Kwaidan, czyli opowieści niesamowite przytacza legendę o samuraju imieniem Isogai Taketsura, który musiał zmierzyć się z nukekubi. Po upadku rodu Kikuji, którego był wasalem, bohater zgolił głowę i został mnichem, przybierając imię Kairyō. Pewnego dnia podczas swojej wędrówki dotarł do krainy Kai, lecz zanim udało mu się odnaleźć jakichś ludzi, zapadł zmrok. Zmuszony sytuacją postanowił przespać się na trawie koło drogi, ale nagle obok niego stanął drwal zdziwiony, iż mnich ma zamiar spać w nawiedzonym miejscu, po czym zaproponował swój dom.

Bohater, mimo iż był bardzo odważny i nie bał się demonów, postanowił przyjąć zaproszenie drwala. Gdy dotarli do ubogiej chaty, w środku spotkał kilku mężczyzn, którzy wydali się byłemu samurajowi osobami znającymi etykietę, jakby pochodzili z wyższych sfer. Dowiedział się, iż mężczyźni znajdujący się w chacie są bezpańskimi samurajami (rōninami). Mnich bardzo zasmucił się ich losem i zapowiedział, iż ma zamiar przez całą noc wygłaszać sutry w ich intencji. Jak zapowiedział, tak też zrobił, całą noc żarliwie się modlił, ale nagle poczuł pragnienie.