Przebieg powodzi Bezsilność władz i mieszkańców 200px|thumb|right|Most Żelazny po przejściu fali kulminacyjnej na Nysie Kłodzkiej 8 VII 1997 roku Kłodzko w walce z żywiołem okazało się bezsilne. Nikt nie spodziewał się, że przepływająca przez miasto Nysa Kłodzka, okaże się rwącą rzeką o wielometrowej fali, która może zniszczyć wszystko, co znajduje się na jej drodze. Władze miejskie i mieszkańcy nie przygotowali się na nadchodzącą katastrofę. Brakowało ostrzegawczych komunikatów o grożącym niebezpieczeństwie, a także nie podjęto żadnych działań mających za zadanie ochronić ludność. Kiedy nastąpiło zerwanie łączności telefonicznej, Kłodzko zostało odcięte od świata.
Pierwszy dzień powodzi Po przerwaniu wału przeciwpowodziowego niedaleko mostu dla pieszych, w okolicy jazu, woda zalała osiedle Nysa, osiągając poziom pierwszego piętra. Następnie fala zaczęła wdzierać się do zabytkowej dzielnicy położonej na historycznym przedmieściu Piasek, a następnie objęła część dawnych przedmieść: Wygon i Wojciechowickiego. Pod wodą znalazły się m.in.