Nie musieli płacić trybutu, a ich obowiązkiem było stanie na straży przełęczy kaukaskich i współdziałanie z wojskami Rzymian.

Kiedy Iberia dostała się w ręce Sasanidów Konstantynopol uznał za stosowne wzmocnić kontrolę nad strategicznie dlań ważną Lazyką. Zadanie to padło na Jana Tzibusa, dowódcę wojsk rzymskich w tym regionie, rezydującego w fortecy zwanej PetraDubois de Montpéreux Frédéric,| Voyage autour du Caucase, Paryż, 1839. Człowiek ten jednak okazał się niekompetentny i realizował raczej własne interesy, zmuszając miejscowych do kupowania produktów rzymskich po zawyżonych cenach i specjalnych opłat, a w razie oporu był bezwzględny.

Gubazes II, król Lazyki, widząc w działaniach Rzymian dążenie do aneksji, wysłał poselstwo do Chosrowa, zwracając się do niego z prośbą o interwencję i obiecując mu podporządkowanie w razie udzielenia pomocy. Dwór perski od dawna zainteresowany był Lazyką, uzyskanie kontroli nad tą krainą, pomogłoby Persom w skuteczniejszej obronie przełęczy Kaukaskich, umożliwiłoby przejęcie tamtejszych szlaków handlowych, a także dawało dostęp do Morza Czarnego, dzięki któremu mogliby zagrozić samej stolicy swych największych rywali - Konstantynopolowi. Chosrow przyjął poselstwo Gubazesa bardzo łaskawie i zgodził się na projekt współdziałania przeciwko Cesarstwu.