Z powodu braku śmigła przeciwbieżnego w samolocie zainstalowano klasyczne, czterołopatowe śmigło pojedyncze. Druga z maszyn, już z docelowym śmigłem wzniosła się po raz pierwszy w powietrze 26 czerwca 1944 roku. Samolot osiągnął prędkość 788 km/h. Osiągnięte przez samolot parametry były na tyle dobre, że United States Army Air Forces zamówiło 100 egzemplarzy. W lipcu tego samego roku podczas jednego z lotów doszło do rozerwania turbosprężarki samolotu. Maszyna została utracona, ale pilot ocalał. Dzień później United States Army Air Forces anulowała cały program i zamówienie. Decyzja sił powietrznych wynikała z faktu, że w owym okresie wojsko nie potrzebowało wyspecjalizowanego samolotu przechwytującego, lecz zdecydowanie bardziej wszechstronną maszynę pola walki. Dominacja aliantów w powietrzu była również na tyle przygniatająca, że nie przewidywano potrzeby obrony własnego terytorium przez maszyny przechwytujące, kiedy doskonale z tego typu zadaniami radziły sobie dostępne wówczas myśliwce. Nadchodziła również era samolotów z napędem odrzutowym i to do nich należała przyszłość lotnictwa myśliwskiego.