Historia Zachodni koniec Pasma Glichowca był najdalej na zachód wysuniętym miejscem, do którego w listopadzie 1914 roku dotarły wojska rosyjskie generała Radko Dmitriewa. Szykowały się do okrążenia twierdzy krakowskiej, odcięcia Śląska, a następnie przejścia przez Bramę Morawską i zaatakowania centrum monarchii austro-węgierskiej. Na Trupielcu zachowały się do tej pory pozostałości ich okopów. Aby powstrzymać ich dalszy marsz, Austriacy przerzucili z terenów Jury grupę uderzeniową pod dowództwem gen. Rotha. Żołnierze tej armii niemal z marszu zaatakowali pozycje rosyjskie. W dniach 1–5 grudnia w zaciekłych atakach i kosztem dużych strat zdołały wyprzeć Rosjan z tego rejonu. Był to początek zwycięskiej dla Austriaków tzw. operacji łapanowsko-limanowskiej. Na Trupielcu doszło do walki na bagnety.

Losy cmentarza Ciała żołnierzy pochowano najpierw w prowizorycznych mogiłach, później, gdy front przesunął się dalej na wschód, Austriacy przystąpili do budowy reprezentacyjnego cmentarza. Charakterystyczne dla austriackich cmentarzy z I wojny jest to, że na jednym cmentarzu wspólnie chowano zarówno żołnierzy własnej armii, sojuszniczej armii niemieckiej, jak i wrogiej armii rosyjskiej, z równą starannością wykonując wszystkie nagrobki.