Że nie pociąg zatrzymuje się na stacji, ale stacja przy pociągu. Tego typu naiwny relatywizm nie wynika oczywiście w żadnym stopniu z teorii Einsteina.

Sukces mechaniki Newtona Zasadnie można jedynie utrzymywać, że drogą przewrotu jakiego dokonał w fizyce, proponując odmienne od Newtonowskiego ujęcie zasad mechaniki, okazało się, iż możliwe są diametralnie się od siebie różniące obrazy rzeczywistości, z których każdy – w swoim czasie – spełniał wymogi prawomocności poznania teoretycznego, a pomiędzy którymi zmuszeni jesteśmy dokonywać wyborów. Istotę stanowiska Einsteina Alan E. Musgrave przedstawia tak: Nauka Einsteina połączyła swoje siły z hume’owską filozofią (filozofią, którą – warto to zauważyć – Einstein studiował pilnie w czasach swojej młodości) i przybiła ostatni gwóźdź do trumny klasycznego empiryzmu i jego „metody indukcyjnej”. Jak się zdaje żadna z teorii naukowych nie cieszyła się takimi sukcesami jak teoria Newtona. W związku z tym przypuszczano o niej, że jest prawdziwa, że w terminach tej mechaniki możliwe jest udzielenie wyjaśnień wszystkich zjawisk fizycznych. Moc eksplanacyjną owej teorii Alan E. Musgrave pointuje następująco. Istniało obliczenie Edmunda Halleya dokonane przy użyciu praw Newtona, że kometa zaobserwowana w 1682 r.