1,5 km, jednakże na skutek ciężkiego ostrzału niemieckiej artylerii przeciwlotniczej samolot został ciężko uszkodzony. W drodze powrotnej na lotnisko, samotny „Łoś” został zaatakowany przez 3 Messerschmitty Bf-109D prowadzone przez dowódcę grupy, Hauptmanna Hannesa Gentzena, należące do 1.Staffel I./ZG 2. W trakcie dramatycznej próby odparcia zaciekłego ataku niemieckich samolotów, Aleksander Zejdler zestrzelił jednego Messerschmitta Bf-109D, a dwa pozostałe odleciały (prawdopodobnie z braku paliwa lub braku amunicji). Płonący, ciężko uszkodzony „Łoś”, bez wysuniętego podwozia wylądował w przygodnym terenie niedaleko Rychłocic (pow. Łęczyca, woj. łódzkie). Jak się okazało w akcji zginęli por. Górniak oraz kpr. Puchała. Pomimo odniesionych ran (rany postrzałowe w kolano i łydkę) Aleksander Zejdler wspólnie z pilotem wyciągnęli swoich kolegów ze zniszczonego samolotu. Obaj polegli zostali pochowani w okolicach majątku Gieczno.