po lewej stronie widać ziemię ogrodu w kolorze czerwonej ochry, spaloną przez słońce, pokrytą opadłymi gałązkami sosen. Na skraju ogrodu rosną duże sosny, których pnie i konary mają kolor czerwonej ochry. Zieleń igliwia zmącona została domieszką czerni. Te wysokie drzewa odcinają się na żółtym tle wieczornego nieba pokrytego smugami fioletu. Żółcień nieba zmienia się wyżej w róż, a następnie nabiera odcienia zielonego. Ściana budynku, również w kolorze czerwonej ochry, zasłania widok. Ponad nią widnieje tylko pasmo wzgórz w kolorze żółtej ochry i fioletu. Drzewo na pierwszym planie zostało trafione przez piorun i po spiłowaniu został po nim tylko kikut pnia i boczny konar, który wznosi się bardzo wysoko uginając się przy tym pod gęstwiną ciemnozielonych gałązek. Mroczne drzewo kontrastuje z krzakiem ostatniej więdnącej róży. Pod drzewami stoją puste, kamienne ławki. W kałuży po deszczu odbija się żółtymi refleksami niebo. Pomiędzy pniami migocą ostatnie przebłyski zachodzącego słońca nadające dominującej tu barwie ciemnej ochry pomarańczowego odcienia. Widać ciemne sylwetki spacerowiczów.