W roku następnym został nominowany do drużyny, która miała bronić tytułu na kolejnych mistrzostwach świata, jednak ostatecznie nie znalazł się w kadrze wylatującej do Belfastu z powodu zobowiązań klubowych. Z reprezentacją U-20 natomiast zajął piąte miejsce na MŚ juniorów w 2008, dodatkowo w spotkaniu z Anglikami otrzymując nagrodę dla zawodnika meczu. Zagrawszy w pierwszych trzech meczach i zdobywając jedno przyłożenie wraz z dwoma innymi zawodnikami powrócił do kraju z powodu kontuzji.

Szansę na debiut w seniorskiej reprezentacji Genia otrzymał już w kolejnym sezonie, odniesiona podczas sezonu ligowego kontuzja nie pozwoliła mu jednakże na stawienie się na zgrupowaniu kadry przed czerwcowymi meczami. Robbie Deans podtrzymał jednak jego nominację do składu na Puchar Trzech Narodów 2009. Pierwszy raz w koszulce Wallabies Genia wystąpił 18 lipca, kiedy to pojawił się na boisku pod koniec inaugurującego rozgrywki spotkania z Nową Zelandią. W kolejnych trzech meczach również wchodził z ławki rezerwowych, jednak już w ostatnich dwóch spotkaniach znalazł się w podstawowym składzie, spychając do rezerwy Luke’a Burgessa.