Nienawiść, jaką żywiła Hera do Heraklesa – namacalnego dowodu małżeńskiej niewierności jej męża – była jednym z najistotniejszych elementów tragicznych wątków mitu bohatera. Paradoksalnie, nieśmiertelność zawdzięczał Herakles jej właśnie, bowiem Zeus przystawił go w czasie snu Hery do jej piersi. Hera, zorientowawszy się w podstępie, odepchnęła niemowlę. To jednakże zdążyło napić się jej mleka, źródła wiecznego życia. Pozostała część pokarmu, rozlewając się, utworzyła Drogę Mleczną na niebie, a na ziemi białe lilie.
W dziesiątym miesiącu życia Heraklesa Hera postanowiła zabić nieprawe dziecię. Wpuściła wówczas do pokoju, w którym spało wraz z Ifiklesem, dwa ogromne węże. Jeden z nich oplótł i począł dławić Ifiklesa. Herakles, zbudzony krzykiem brata, chwycił jednego węża w jedną rękę, a drugiego w drugą, i udusił oba. Amfitrion, którego również zaalarmowało wołanie dziecka, wpadł do pokoju z mieczem w ręku po to, by już jedynie ujrzeć w rękach małego Heraklesa martwe ciała węży. Stało się dla niego jasne, że Herakles jest potomkiem boga. (Według innej wersji mitu, świadkiem czynu Heraklesa była opiekująca się nim niańka).